Wielkimi krokami, a raczej szerokimi szosami, zbliża się pierwsza edycja „Rajdu Kobiet na Warmii i Mazurach”. W Mrągowie, dziewiętnastego września 2026 roku zarówno na STARCIE, jak i MECIE zgłoszą się miłośniczki czterech kółek i jednośladów. Z tej okazji spotkałam się z Anną Siwicką - prezeską fundacji „Koperta Marzeń” i organizatorką wydarzenia. Poniżej zamieszczam fragmenty naszej rozmowy.
Zawsze, gdy myślę o tobie przypomina mi się piosenka Marii Sadowskiej „Baba za kierownicą”. Ta piosenka od pewnego wywiadu od razu kojarzy mi się z tobą. „Wszyscy klaszczą! Wszyscy Krzyczą! Baba za kierownicą!”
- Zwrot „baba za kierownicą”, w moim przypadku tak się już przyjął, że gdy opublikowałam w Internecie wydarzenie i informacje, że organizuję „I Rajd Kobiet na Warmii i Mazurach", pojawiły się wpisy tego typu: „No tak - baba za kierownicą!”. (śmiech)
To trochę moja zasługa… Myślę, że ten zwrot charakteryzuje to, co robisz w Mrągowie i okolicach po za pracą zawodową. Z jednej strony organizujesz z przyjaciółmi różne eventy dla kobiet i jesteś miłośniczką czterech kółek oraz jednośladów.
- Już wcześniej organizowałam różne wydarzenia skierowane dla kobiet. Na przykład „Mrągowo na obrazie” . Zintegrowaliśmy wówczas świetne dziewczyny z Mrągowa i jego okolic. Zrobiłyśmy to dwukrotnie, to było bardzo fajne wydarzenie. Dwukrotnie zrobiliśmy również „Mapę marzeń”. Niesamowite było doświadczać wówczas kobiecej energii i wzajemnego wsparcia. Lubię integrować we wspólnych działaniach kobiety. Jak pojawi się coś fajnego, kreatywnego, to znajdą się też odbiorcy. Były później spotkania „Mazurskich Kobiet Biznesu”. Zostałam również zaproszona do „Warmińsko - Mazurskiej Rady Kobiet”, żeby tam być i promować nasz region. (…)
Wróćmy do „I Rajdu Kobiet na Warmii i Mazurach”, bo to już za kilka dni…
- Marzyło mi się, aby moja fundacja: „Koperta Marzeń” zorganizowała takie wydarzenie. Założyłam, że bierzemy pod uwagę wszystkiego rodzaju pojazdy. Mogą to być traktory, samochody, motocykle. Z tego co się orientuję, większość uczestników będzie poruszało się autami.
Co jeszcze brałaś pod uwagę przystępując do organizacji tego rajdu?
- Zakładałam, że w wydarzeniu weźmie udział jakieś siedemdziesiąt osób. Na dzień dzisiejszy mam zapisanych już sto siedemdziesiąt sześć osób!!! W tym gronie mamy też panów. Oni będą dla nas wsparciem potrzebnym na wypadek, gdyby coś tam się zadziało w trasie... Jakieś wsparcie, jakaś pomoc musi być. Jeden większy pojazd będzie prowadził mężczyzna. Uczestniczkami będą też pasażerki, tak zwane plecaki…
Plecaki? Nie znałam tego określenia (śmiech).
- Tak, tak plecaki. Czyli kobieta siedzi z tyłu, a mężczyzna prowadzi motocykl. Mamy zapisanych sześciu panów, a reszta to czysta, kobieca energia.
Tak ona się będzie wyrażała w czasie rajdu na różne sposoby, prawda?
- Oj tak, udało mi się namówić uczestniczki by się przebrały. Choć to jest wrzesień i jeszcze do karnawału jest daleko, kobiety podchwyciły ten pomysł. I będziemy miały karnawał we wrześniu! Tematyka i stylistyka ubioru jest zupełnie dowolna.
Za kogo ty się przebierzesz?
- W tym momencie bardzo modny jest styl lat 80 -tych. Wskoczę w dresik różowo – zielono - żółty, założę perukę, będzie różowa frotka, ale oczywiście pod spodem będę miała koszulkę: „Rajd Kobiet” .
Wróćmy do wydarzenia, jak będzie przebiegała trasa rajdu?
- Nasza trasa będzie przebiegała tak: Mrągowo – Święta Lipka – Reszel – Kętrzyn – Leśniewo Górne – Giżycko – Mrągowo.
Jak będzie przebiegał początek rajdu?
- Startujemy z Mrągowa z Placu Piłsudzkiego. Zjeżdżamy się już od godziny ósmej rano. Planujemy, przed wyjazdem, zrobić sobie wspólne, zbiorowe zdjęcie. Chcemy uwiecznić wszystkich uczestników pod pomnikiem Rocha.
Wiem, że zaplanowaliście różne atrakcje dla uczestniczek w czasie postojów.
- W Reszlu zaplanowaliśmy sesję zdjęciową dla każdej z uczestniczek rajdu. Panie będą miały okazję pozować do indywidualnego zdjęcia. W Kętrzynie zwiedzimy muzeum, w Leśniewie Górnym znajdziemy się pod Śluzą Mazurską. Zwiedzimy również Twierdzę Boyen w Giżycku i w tej miejscowości zjemy coś na ciepło, a potem wracamy już na METĘ do Mrągowa. .
A co się wydarzy na mecie, bo myślę, że ta impreza szybko się nie skończy?
- Nie. Nasze „Kopciuszki” rozejdą się dokładnie o północy, a do tego czasu będzie się działo. Oprócz wielu atrakcji, o których za chwilę opowiem, mamy też poważne przesłanie dla kobiet. Chcemy promować profilaktykę medyczną. Lepiej jest zapobiegać, niż robić akcje charytatywne na rzecz osób chorych. Choć wiesz, że współorganizowałam już akcje charytatywne. Chcemy, by tego dnia kobiety poddały się profilaktyce. Na placu stanie „CYTOBUS”. Każda z uczestniczek będzie mogła zrobić sobie darmową cytologię. To zajmie chwilę, a może być ważnym działaniem na przyszłość. Tego dnia, nasze panie z mrągowskiego SANEPID -u, będą promować profilaktykę raka piersi.
To są bardzo ważne działania. Opowiedz jeszcze o tym co się będzie działo na mecie.
- O godzinie siedemnastej rozpoczniemy oficjalnie finał rajdu. Nasz burmistrz przywita uczestników i mieszkańców. W czasie wydarzenia będzie przestrzeń na różne działania. Dziewczyny będą mogły się podzielić wrażeniami, tym co im się najbardziej podobało. Będzie rokowy koncert zespołu „12 Godzin”.
Znamy tę grupę z zaangażowanie w promowanie transplantacji w Polsce.
- Tak. Wokalistyka zespołu Natalia - to petarda! Ona gra z chłopakami, którzy grają ostro i rockowo. Po ich występie nasz DJ Mario - Mariusz Otkiński będzie nam grał do północy. No i potem, tak jak powiedziałam wcześniej, nasze „kopciuszki” – uczestniczki rajdu - udadzą się grzecznie do domów lub na nocleg, który zapewnią sobie we własnym zakresie. Już ja w to nie wnikam: Kto? Jak ? Gdzie i z kim? (śmiech) Każdy zrobi to we własnym zakresie.
Czyli od siedemnastej Mrągowo bawi się z wami?
- Tak, zapraszamy wszystkich chętnych. Mam taką nadzieję, że mieszkańcy będą z nami.
Czego się życzy uczestnikom przed rajdem?
- Szerokości…
A życzy się jeszcze gumowych drzew?
- Rzadko, ja tego nie praktykuję. Życzę kierowcom: „Żadnych drzew! Po prostu: Szerokości!”
Ja, jako żeglarka, chciałabym usłyszeć: „Stopy wody pod kilem!”, ale wam życzę szerokości.
***
W czasie naszego spotkania, omówiłyśmy jeszcze różne niuanse związane z zjawiskiem kobiet za kierownicą oraz poszukiwałyśmy odpowiedzi na pytanie: Co stanowi tak zwaną „siłę kobiet” i jest wymiarem zdrowej emancypacji? W naszej dyskusji pojawili się również mężczyźni, jak również znalazło się miejsce na wspomnienia minionych działań i eventów na przykład organizacji „METY Rajdu Koguta”. Cała nasza rozmowa została utrwalona w podcaście „Zwyczajni/ Niezwyczajni” (YouTube Rybigłos) – zapraszam do odsłuchu. Agnieszka Beata Pacek
Zdjęcia: Agnieszka Pacek i archiwum Anny Siwickiej
Podcast Zwyczajni/ Niezwyczajni, O kobietach za kierownicą - Anna Siwicka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze