Skąd przybyli powojenni mieszkańcy Zełwąg? Jak wyglądała wieś, w której spotkali się Mazurzy, Kresowiacy oraz osadnicy z Kurpi i Mazowsza? O tym opowiedzą Katarzyna Enerlich i Joanna Pruszyńska podczas czwartego spotkania z cyklu „Snucie Opowieści o Zełwągach”. Nie zabraknie również historii o ucieczkach do RFN, paczkach z Ameryki i szkole, w której dzieci mówiły różnymi językami.
Spotkanie odbędzie się 22 października o godz. 17.00 w Starej Szkole w Zełwągach. Organizują je po raz czwarty Koło Gospodyń Wiejskich Zełwążanki oraz Fundacja hydro-polis. Tym razem bohaterami będą powojenne Mazury i ludzie, których losy splotły się właśnie w Zełwągach.
Pierwszą część, zatytułowaną „Ziemia Obiecana z widokiem na jezioro”, poprowadzi Katarzyna Enerlich – pisarka od lat związana z Mazurami, autorka książek, z których część rozgrywa się właśnie w Zełwągach.
Opowie o pierwszych powojennych latach na Mazurach, oczekiwaniach ludzi przybywających na te tereny i rzeczywistości, którą zastawali na miejscu. Wśród bohaterów tych historii będą dotychczasowi mieszkańcy regionu oraz ludzie przybywający po wojnie z Kresów, Kurpi i Mazowsza.
Druga część zejdzie jeszcze bliżej – do historii samych Zełwąg. Poprowadzi ją urodzona we wsi Joanna Pruszyńska, która opowie o losach miejscowych rodzin: zarówno tych, które po wojnie tutaj przyjechały, jak i mieszkańców decydujących się później na wyjazd.
Wśród opowieści znajdą się historie osób, którym udało się przedostać do RFN, wspomnienia o amerykańskich paczkach oraz początki miejscowej szkoły. Do jednej klasy trafiały wówczas dzieci pochodzące z różnych środowisk i posługujące się różnymi językami.
Spotkaniu będą towarzyszyć stare fotografie Zełwąg i ich mieszkańców, przekazane organizatorom po poprzedniej wystawie. To jednak nie musi być zamknięty zbiór. Organizatorzy zachęcają obecnych i dawnych mieszkańców miejscowości do dzielenia się własnymi zdjęciami, wspomnieniami i rodzinnymi historiami.
W przygotowaniu wydarzenia uczestniczy również Centrum Kultury „Kłobuk” w Mikołajkach. Spotkanie ma potrwać około półtorej godziny – choć organizatorzy zastrzegają, że jeśli uczestników poniesie fala wspomnień, może potrwać nieco dłużej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze