Jedni marzą o dalekiej podróży, inni o własnym domu, zmianie pracy albo świętym spokoju. Są też marzenia zupełnie małe, które odkładamy na później przez całe lata. 8 września obchodzimy Dzień Marzyciela – może więc warto przypomnieć sobie przynajmniej jedno z nich.
Marzenia nie mają metryki ani cennika. Dla jednego będzie nim podróż na drugi koniec świata, dla kogoś innego koncert ulubionego zespołu, napisanie książki, nauczenie się gry na instrumencie czy po prostu więcej czasu dla siebie i najbliższych.
Część spełniamy. Z innych z czasem rezygnujemy, a niektóre zmieniają się razem z nami. Bywają też takie, które przez lata pozostają gdzieś z tyłu głowy i od czasu do czasu przypominają: „kiedyś miałem to zrobić”.
8 września obchodzony jest Dzień Marzyciela. To jedno z mniej formalnych świąt w kalendarzu, ale może być całkiem dobrym pretekstem, żeby na chwilę odłożyć codzienną listę rzeczy „do zrobienia” i przypomnieć sobie tę drugą – rzeczy, które chcielibyśmy kiedyś zrobić.
Nie każde marzenie musi przecież zmieniać świat. Czasem wystarczy, że zmieni jeden dzień.
A jakie marzenie wciąż czeka na spełnienie u Ciebie?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze