Skaldowie śpiewali kiedyś w piosence: „Ludzie listy piszą…”. Dziś w okresie świątecznym, ta tradycja wymiera. Niewielu jeszcze pamięta o tym, by wysłać komuś pocztówkę z życzeniami, bo przecież można przekazać gotowe słowa, filmiki o tematyce świątecznej za pomocą Internetu. Jest to dostępna i wygodna forma, ale takiego filmiku czy postów nie przypnie się magnesem na lodówce, nie położy na komodzie - by cieszyła oko. Ta starsza forma, była bliższa człowiekowi i sprzyjała tworzeniu wspomnień, relacji. Prawdziwe pocztówki oraz listy docierają do starszych osób, które są wykluczone medialnie. Warto pokusić się o taki gest.
W jednym z Domów dla Dzieci Towarzystwa Nasz Dom w Mrągowie dwa razy do roku jest kontynuowana pewna tradycja. Z okazji Świat Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy - dzieci i młodzież, wraz z wychowawcami, tworzą i roznoszą świąteczne kartki. Wychowankowie starają się dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców z osiedla, na którym położony jest ich dom oraz do dorosłych osób z nimi zaprzyjaźnionych. Liczba kolorowych, własnoręcznie zrobionych listów i kartek zwiększa się, bo i ilość odwiedzanych skrzynek pocztowych jest coraz większa.
Niektórzy sąsiedzi placówki, widząc nastoletnich listonoszy czekają już na nich przed drzwiami lub pod blokiem. Wówczas dochodzi do słownej wymiany życzeń, kilku serdecznych zdań. Czy to jest ważne? Tak, ponieważ w ten sposób dorastające dzieciaki, z bagażem trudnej historii życiowej, na co dzień nieco dokuczliwe i rozbrykane - dają się poznać mieszkańcom z innej strony. Po za tym, nawiązują się relacje. Kilku sąsiadów regularnie, w rewanżu, przynosi swoje kartki, owoce oraz słodycze dla dzieci. Starsze lub samotne osoby wzruszają się i bardzo doceniają ten gest. Dzieciakom sprawia radość bieganie od klatki do klatki, od skrzynki do skrzynki i wrzucanie kopert z świątecznymi życzeniami, które dziś wydają sie być reliktem minionej epoki.
W 2025 roku na Boże Narodzenie wychowankowie Domu dla Dzieci w Mrągowie rozdali około 120 kartek i trochę stroików, na tegoroczną Wielkanoc przygotowały już 140 sztuk. Świąteczna Poczta trafia do coraz większej liczby skrzynek i już wiemy, że kolejny raz powinna być zwiększona. Potwierdził to pewien mieszkaniec osiedla, który mieszkał w jednym z młodszych bloków. Tego dnia gdy roznoszono życzenia, dzieci się z nim przywitały i przyznały, że dla części mieszkańców z jego bloku zabrakło już kopert. Na co on im odpowiedział: „Nie szkodzi. Właśnie wracam od moje mamy, która mieszka niedaleko i otrzymała wasze życzenia. Była bardzo zadowolona i wzruszona. To jest dobra akcja. Proszę ją kontynuować”.
W przededniu Wielkanocy, przede wszystkim warto pomyśleć o innych, o tych którym doskwiera samotność, do których nie możemy dotrzeć osobiście, a oni na nas czekają. Może wystarczy długo oczekiwana rozmowa telefoniczna lub krótkie przedświąteczne odwiedziny, które poprawią komuś czekającemu nastrój i wzbudzi w nim myśli o tym, że nie jest sam, że ktoś o nim pamięta. Zachęcam też do wysyłania kartek, skreślenia tych kilku ciepłych słów. Jeżeli dotrą one już po świętach, to i tak będzie ważne, że znalazły się u kogoś w skrzynce pocztowej. Święta sprzyjają relacjom, ciepły słowom i gestom. Nie wszystko, co było modne w przeszłości, jest do zapomnienia, odłożenia i pewne tradycje warto kontynuować.
Każdy z nas może zostać Świątecznym Listonoszem. Warto to przemyśleć i poszerzyć tę akcję w swoim rejonie miasta. Wiem, że uczniowie Zespołu szkół Specjalnych w Mrągowie, Młodzieżowy Dom Kultury również podejmują „kartkową inicjatywę” w grudniu. Im więcej tym lepiej. Życząc Państwu zdrowych, spokojnych Świąt – życzę również praktyki okazywania pamięci i dobroci tym, którzy tego potrzebują. Rozwiązanie czasem kryje się w drobnych gestach, niewymagających znacznych zasobów finansowych. Agnieszka Beata Pacek.
Zdjęcia: pochodzą z archiwum Domów dla dzieci Towarzystwa Nasz Dom w Mrągowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze