Nowe informacje w sprawie nocnego zdarzenia na drodze wojewódzkiej nr 610. Jak ustalili policjanci, kierowca ciężarówki przewożącej mleko, która dachowała w Dobrym Lasku, był pijany. Badanie wykazało blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Nowe okoliczności wyszły na jaw po nocnym zdarzeniu drogowym, do którego doszło w środę (3 czerwca) w miejscowości Dobry Lasek na drodze wojewódzkiej nr 610.
Przypomnijmy, że około godziny 1:00 samochód ciężarowy marki Scania, przystosowany do przewozu mleka, zjechał z jezdni i przewrócił się na dach w przydrożnym rowie. Przez wiele godzin trwały działania służb związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia oraz usunięciem pojazdu.
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Mrągowie, funkcjonariusze pracujący na miejscu ustalili, że za kierownicą ciężarówki siedział 40-letni mieszkaniec Grajewa.
– Na prostym odcinku drogi kierujący stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, wywracając pojazd na dach – przekazali policjanci.
Najbardziej szokujące okazały się jednak wyniki badania trzeźwości. Alkomat wykazał, że kierowca miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a także pobrali krew do dalszych badań.
40-latek będzie teraz odpowiadał przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zdarzenia drogowego.
To kolejny przypadek pokazujący, jak ogromnym zagrożeniem dla wszystkich uczestników ruchu są nietrzeźwi kierowcy. Tym razem skończyło się na uszkodzeniu pojazdu i wielogodzinnych utrudnieniach w ruchu. Skutki mogły być jednak znacznie tragiczniejsze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze