Reklama

Mrągowskie zakończenie lata

Niemal wszyscy mieszkańcy naszego miasta zauważyli, że w Mrągowie zakończyło się już lato. Nieco opustoszały ulice i kafejki. Choć nie każdy realizował wakacyjne urlopy, nawet nie wyjeżdżając, można było tu odpocząć. Wystarczyło skorzystać z darmowych lub płatnych ofert i zaproszeń na różne eventy i wydarzenia oraz cieszyć się pięknem naszych terenów. Myślę że w sezonie 2026, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Starym zwyczajem organizowano sobie rlaks na własną rękę wraz z przyjaciółmi lub rodziną. Domówki, czas spędzony na różne sposoby na działkach, czy w ogródkach przydomowych lub na sportowo – to też była atrakcyjna propozycja, Jednak, w ostatnich tygodniach sierpnia pojawiły się liczne posty w Internecie zwiastujące zakończenie lata w różnej formie.

Pierwszego września ponownie obchodziliśmy kolejną rocznicę wybuchu II Wojny Światowej i rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Od razu rytm funkcjonowania naszego miasta się zmienił. Pogoda posuła się i nagle… niektórym mieszkańcom, dosłownie i w przenośni, zrobiło się szaro i smutno. Dlaczego? Myślę, że nawet jeśli nasze wakacje były udane, bo przecież mogły takie być – włączył się nieuchronny syndrom poczucia ulotności chwil i przemijania. Niektórych napawał on lękiem, a innych dotykał licznymi przemyśleniami i refleksjami.

Reklama

Moje lato, z przyczyn zdrowotnych, oficjalnie zakończyło się w połowie sierpnia. Jednak dane mi było spędzić je korzystając z niego tak, jakbym wyjechała do jakiegoś kurortu pełnego turystów i wydarzeń kulturalno – sportowych i korzystałam z nich. Jednak Mrągowo nie tylko festiwalami i imprezami stoi. Atrakcji mamy dużo więcej. Bywały takie dni, że świadomie korzystałam z zacisza, w ulubionych miejscach Mrągowa i jego okolic na łonie natury. Ukrywałam się wówczas z przyjaciółmi lub sama bywałam w mało uczęszczanych miejscach nad naszymi jeziorami, polami i lasami. Odpoczywałam u stóp w Wieży Bismarcka, spacerowałam po parku lub nad moje ukochane molo w centrum, czytałam książki, słuchałam muzyki…

Myślę, że to jak spędzamy wakacje i czy jesteśmy z nich zadowoleni, nie jest uzależnione od tego ile mamy dni urlopu, pieniędzy na koncie i czy możemy wyjechać gdzieś daleko poza miasto. Raczej chodzi o to, jak zarządzamy naszym czasem i czy dostrzegamy wokół siebie to, co jest nam dane, z czego możemy skorzystać. Choć koniec sierpnia był dla mnie osobistym wyzwaniem, to jednak pełnymi garściami czerpałam z ostatnich dni lata w naszym mieście. Złożyło się na to moje podejście i osoby bliskie wokół mnie. Wszystkim nam uruchomił się tryb letni, choć nie każdy miał dużo wolnego czasu, nie każdy był też wolny od trudnych spraw.

Reklama

W tym momencie moich rozważań powrócę do jesiennej zadumy i dopadającej nas kwestii przemijania. Napawa ona lekiem i przygnębia nas, tylko wtedy, gdy sami nie daliśmy sobie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, nie poukładaliśmy się ze sobą. Te pytania mogą dotyczyć kwestii egzystencjalnych, potrzeby znalezienia odpowiedzi na zagadnienie tego, co jest dla mnie i dla innych ważne. Myślę, że łatwiej będzie nam wyciszyć się w jesieni, gdy udzielimy sobie tych istotnych odpowiedzi. Ta decyzja jest w naszym zasięgu, a od nas, zależy czy podejmiemy to wyzwanie…

Tegoroczne, moje mrągowskie zakończenie lata, utwierdziło mnie w tym, że jestem, mieszkam i żyję w miejscu szytym na moją miarę. Jestem – dotyczy mojej świadomości: „Po co i dlaczego? Słowo: mieszkam – zawiera się w docenieniu walorów mego regionu, żyję – postawy różnie rozumianej aktywności oraz integracji z ludźmi i moim otoczeniem. To dobrze, że dano mi taki czas. Mrągowo i jego mieszkańcy wciąż wiele mi oferują, a ja tak, jak potrafię, pragnę się im zrewanżować.

Reklama

Sami, jeżeli tylko zechcemy, możemy być dla innych przychylnymi, obdarzać ich uśmiechem - pomimo i wbrew różnym czasom i porom roku. Tego lata dowiedziałam się, że mam wiele osób zaprzyjaźnionych. Górnolotnie pisząc, ziemia mrągowska wciąż ma mi wiele do zaoferowania. W galerii zdjęć zamieszczam garść zdjęć z pięknego, letniego Mrągowa. W ten sposób zatrzymałam na dłużej cenne chwile z ludźmi i miejscem w którym żyję. Życzę Państwu dobrej i przychylnej jesieni, która wzniesie nas ponad trudne sprawy i okoliczności. Wierzę, że jeszcze nie raz zaświeci w Mrągowie słońce, które przywróci nam siły i wywoła uśmiech na naszej twarzy. Agnieszka Beata Pacek

Zdjęcia: A. Pacek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo info.mragowo.pl




Reklama