Reklama

Dla nas - odeszła za wcześnie – wspomnienie Gabrieli Grzejszczak

Można przygotować się na odejście kogoś bliskiego? Moim zdaniem nie jest to możliwe, nawet wtedy, gdy symptomy na to wskazują. Gorzej jest gdy śmierć przychodzi znienacka… 23 lutego 2026 roku zasnęła na zawsze i obudziła się już w innym świecie Gabriela Grzejszczak. Może wielu z Państwa jej nie znało, jednak pragnę o niej dziś powspominać. Pielęgnowanie pamięci o naszych bliskich jest bardzo ważne, dzięki temu wydaje nam się, że żyją dłużej w nas.

Gabrielę poznałam kilkanaście lat temu, w czasie „mojego życiowego zakrętu”, gdy niepełnosprawność „weszła do mojego życia bez zaproszenia”. To właśnie moja koleżanka, zachęciła mnie, abym wówczas, jako osoba z niepełnosprawnością podjęła naukę, studia, przekwalifikowała się i ponownie stała się aktywną zawodowo. Pracuję do dnia dzisiejszego choć miałam kilka lat przerwy.

Reklama

Ona urodziła się z kalectwem – ja je nabyłam w czasie pracy. Ta kobieta już jako dziecko przeszła wiele operacji i jako osoba dorosła też. Pomimo tego, jej rodzice nie traktowali jej jak osoby niepełnosprawnej. Jestem im wdzięczna za to, że uczyli ją bycia sprawną oraz niezależną. To miało wpływ na nas - innych długotrwale chorych ludzi. Gabriela jako dorosła kobieta była samodzielna. Pracowała na stanowisku księgowej, miała własne, mieszkanie, które utrzymywała i własne dorosłe, dojrzałe życie. Była niskiego wzrostu i kojarzyła mi się z małym rycerzem jak pan Wołodyjowski. Pamiętacie Państwo tę pieśń „W stepie szerokim…”? Dziś trochę czuję się jakbym śpiewała „Pieśń o Małym Rycerzu”, o niej: małej i wielkiej zarazem. Zarażała ludzi pogodą ducha, radością z życia i z drobiazgów. W naszej „Grupie Wsparcia” (o której już pisałam kilkakrotnie), była administratorem strony, organizatorem spotkań, niezmiennie od kilkunastu lat. Zabiegała o ludzi, interesowała się nimi. Potrafiła zadzwonić i zwyczajnie zapytać: „Co u ciebie słychać? Jak się masz? Jak się czujesz? Spotkamy się?” Wiedziała jakie to jest ważne w dzisiejszym świecie i jak deficytowe...

Reklama

Jej zdaniem „urodziła się za wcześnie” bo w pierwszych miesiącach jej życia medycyna nie rozpoznała jej schorzenia, nie była tak rozwinięta, jak obecnie. Dlatego przez lata Gabriela fizycznie cierpiała, a szpitale, pobyty u różnych lekarzy specjalistów, rehabilitacja, turnusy w sanatoriach - były jej częstą rzeczywistością. O swoich trudnościach i bólu mówiła jak o wyzwaniu, z którym trzeba sobie poradzić i jakoś go okiełznać. Jej zdaniem należało to rozeznać i nauczyć się jak najlepiej z tym żyć, pomimo… I tak żyła. Obecna, uśmiechnięta, otwarta na ludzi, ceniła dobre towarzystwo i dobrą zabawę. Miała jeszcze trochę małych marzeń… Ostatni raz widziałam się z Gabrysią w na dzień przed jej odejściem. Żartowałyśmy, wspominałyśmy, planowałyśmy… Nic nie wskazywało na to, że był to nasz ostatni raz… Dla nas - Gabrysia odeszła za wcześnie…

Reklama

Dlaczego tak publicznie wspominam moją koleżankę? Była inspiracją, zwyczajną/niezwyczajną bohaterką codzienności wielu osób wokół siebie. Nauczyła mnie stawania w odwadze pomimo trudnych diagnoz lekarskich, poszukiwania innych rozwiązań, gdy nie można pójść drogą, taką jak wszyscy oraz pogody ducha w pochmurne dni.

Dziś ze smutkiem odkryłam, że w mojej ostatniej książce „Ludzie i ich miejsca szyte na miarę” (2026), w spisie treści nie ma umieszczonego tytułu wywiadu z Gabrysią, ale ta rozmowa tam jest. Zaczyna się na 125 stronie. Można ją również przeczytać pod tym linkiem: Grupa Wsparcia – cz. II. Gabriela Grzejszczak - wiadomości Mrągowo (2023 r.) Warto – To niedopatrzenie, błąd w składzie i druku wydaje mi się dziś być analogią do tego, co teraz przeżywamy. Gabrieli Grzejszczak nie ma już pośród nas, a jednak w pewnym sensie wciąż z nami jest… Jak wielu naszych bliskich, którzy obudzili się w innym miejscu… Odeszli za wcześnie dla nas, ale są z nami - w naszych wspomnieniach… Agnieszka Beata Pacek

Reklama

Zdjęcie: archiwum prywatne ABP

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo info.mragowo.pl




Reklama

Najnowsze