Szybkie działania mrągowskich policjantów doprowadziły do zatrzymania 37-latka podejrzanego o kradzież z włamaniem do jednego ze sklepów w mieście. Część skradzionego towaru odzyskano, a mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Do Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie zgłosił się kierownik jednego ze sklepów, informując o włamaniu i kradzieży papierosów. Jak wynikało z jego relacji, alarm w placówce uruchomił się tego samego dnia tuż po północy. Kierownik wraz z pracownikiem ochrony pojechali na miejsce, stwierdzając jedynie uszkodzenie drzwi wejściowych. Wówczas nie zauważono braków w asortymencie.
— Dopiero po szczegółowym sprawdzeniu towaru pracownicy stwierdzili brak 32 paczek papierosów o łącznej wartości prawie 700 złotych. Zgłaszający poinformował również, że w wyniku kradzieży z włamaniem uszkodzone zostały drzwi wejściowe, a wartość powstałych strat oszacowano na około 2 tysiące złotych — przekazała podkom. Paulina Karo, oficer prasowy mrągowskiej komendy policji
Policjanci z mrągowskiej komendy szybko przystąpili do działania. Zabezpieczyli zapis monitoringu i na jego podstawie rozpoznali znanego im 37-letniego mieszkańca powiatu mrągowskiego. Funkcjonariusze ustalili miejsce jego pobytu i już następnego dnia zatrzymali podejrzanego, doprowadzając go do komendy.
W trakcie czynności policjanci odzyskali część skradzionego towaru. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że sprawca dostał się do wnętrza sklepu po uprzednim podważeniu drzwi wejściowych, skąd ukradł papierosy.
Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu. Jak wyjaśnił, w chwili zdarzenia był pod wpływem alkoholu, nie miał pieniędzy i „bardzo chciało mu się zapalić”. Tłumaczył, że część skradzionych papierosów oddał znajomym, część zgubił, a resztę zabezpieczyła policja.
Za kradzież z włamaniem grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze