Reklama

Mrągowo. Były wicestarosta pozywa ogólnopolskie media w głośnej sprawie

13/03/2026 13:40

Sławomir Prusaczyk, były wicestarosta mrągowski, zapowiedział, że nie odpuści sprawy, która – jego zdaniem – naruszyła dobre imię miasta i jego mieszkańców. W grudniu 2025 roku, przy wsparciu olsztyńskiej kancelarii prawnej mec. Lecha Obary, złożył pozwy przeciwko ogólnopolskim mediom: telewizji Polsat, Radiu Eska oraz portalowi Money.pl.

Były wicestarosta mrągowski w pozwach domaga się przeprosin i zadośćuczynienia finansowego za to, jak – jego zdaniem – przedstawiono jego samego i miasto w serii publikacji po głośnym materiale telewizji Polsat z czerwca 2021 roku.

— Walczymy do końca — zapowiada Prusaczyk.

Nieudana próba ugody z Radiem Eska

Jedna ze spraw trafiła najpierw do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe i dotyczyła Radia Eska. Przedstawiciel Prusaczyka, mecenas Lech Obara, próbował zakończyć spór polubownie.

— Postanowiliśmy dać szansę na ugodę. Domagaliśmy się przeprosin na stronie internetowej oraz zadośćuczynienia w wysokości 20 tys. złotych — relacjonuje prawnik.

Reklama

Rozmowy utknęły w martwym punkcie, nie udało się dojść do porozumienia.

— Czeka nas dalsza batalia sądowa — zapowiada mecenas Obara.

Początek burzy: czerwiec 2021 roku i materiał Polsatu

Sprawa zaczęła się w czerwcu 2021 roku. Telewizja Polsat wyemitowała materiał, który – według Sławomira Prusaczyka – przedstawiał całą sytuację w sposób nierzetelny. Po emisji informacje z programu szybko przejęły inne ogólnopolskie redakcje. Kolejne serwisy, często bez sprawdzania szczegółów, powtarzały te same tezy.

W nagłówkach pojawiały się ostre sformułowania, m.in.:

Reklama

„Starostwo w Mrągowie każe płacić dzieciom za toaletę”
„Starostwo nie użyczy dzieciom toalety za darmo”
„Starostwo liczy sobie 500 zł za toaletę”

Z artykułów wynikało, że starostwo miało odmówić bezpłatnego udostępnienia toalet i świetlicy dzieciom z półkolonii organizowanych w Bazie Mrągowo.

Jeden post, lawina publikacji

Podstawą wielu tekstów był wpis w mediach społecznościowych opublikowany przez Bazę Mrągowo. W poście zasugerowano, że uczestnicy półkolonii mieliby płacić za korzystanie z toalet albo ponosić z góry ryczałtową opłatę za cały turnus.

Reklama

Wpis wywołał szybką falę oburzenia. W komentarzach pojawiło się mnóstwo emocjonalnych reakcji, a temat w krótkim czasie wyszedł poza lokalną dyskusję i trafił do ogólnopolskich mediów, które zaczęły powielać tę narrację.

„Staliśmy się pośmiewiskiem”

Sławomir Prusaczyk mówi dziś, że skutki tamtych publikacji odczuli nie tylko on i jego rodzina.

— Staliśmy się pośmiewiskiem. Nazywano nas „Wąchockiem północno-wschodniej Polski”. Gdyby media chciały ośmieszyć tylko mnie, to bym odpuścił. Ale ośmieszono miasto, które kocham — mówi.

Reklama

Jak dodaje, po medialnej burzy wielu mieszkańców zgłaszało się do niego z pytaniami o faktyczny przebieg wydarzeń.

Proces z Bazą Mrągowo zakończony wygraną

Prusaczyk zdecydował się bronić swojego dobrego imienia w sądzie. Z własnych środków sfinansował proces przeciwko stowarzyszeniu prowadzącemu Bazę Mrągowo. Sprawa przeszła przez dwie instancje – najpierw trafiła do Sądu Okręgowego w Olsztynie, a później do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

W styczniu 2024 roku zapadł prawomocny wyrok korzystny dla byłego wicestarosty. Sąd stwierdził, że informacje rozpowszechniane przez stowarzyszenie nie były zgodne z prawdą.

Reklama

Baza Mrągowo musiała przeprosić Sławomira Prusaczyka, a tym samym – jak on sam podkreśla – także mieszkańców Mrągowa.

Teraz na celowniku ogólnopolskie media

Po zakończeniu sporu ze stowarzyszeniem prowadzącym Bazę Mrągowo pełnomocnik Prusaczyka zapowiada kolejny etap. Tym razem chodzi o rozliczenie mediów, które – według strony powodowej – bezrefleksyjnie powielały krzywdzące informacje.

— Mamy nadzieję, że teraz konsekwencje poniosą również media, które bezkrytycznie powielały kłamstwa — mówi mecenas Lech Obara.

Sprawa z Mrągowa stała się głośnym ostrzeżeniem: jeden emocjonalny wpis i bezkrytyczne kopiowanie treści przez duże redakcje mogą zrujnować reputację ludzi oraz całych społeczności. A później autorzy postów i największe media odpowiadają za te słowa już nie tylko przed opinią publiczną, ale też przed sądem.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło: Kancelaria Lech Obara i Współpracownicy Aktualizacja: 13/03/2026 14:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo info.mragowo.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości