Przy drodze prowadzącej w kierunku Lasowca i jeziora Głębokiego pojawiła się nowa kapliczka. Nie jest jednak przypadkową przydrożną ozdobą. Nawiązuje do miejscowej legendy o zatopionym dzwonie i św. Marcinie, a do jej powstania przyczynił się… stary jawor.
O nowym miejscu poinformowało Koło Gospodyń Wiejskich „Marcinkowskie Kaliny” z Marcinkowa. Kapliczka stanęła w Marcinkowskiej Osadzie, przy drodze prowadzącej w kierunku Lasowca i jeziora Głębokiego.
Jej forma nawiązuje do lokalnej legendy o zatopionym przed wiekami dzwonie oraz św. Marcinie. Inspiracją dla autora był rosnący przy drodze stary jawor. Jak opisują członkinie KGW, drzewo jest „mocne, solidne, aczkolwiek po przejściach” i ma strzec pamięci o miejscowej opowieści.
Elementem kapliczki jest także postać starego pustelnika, który – zgodnie z zamysłem twórcy – ma czuwać nad tym miejscem.
Nowa kapliczka powstała w spokojnej, otoczonej przyrodą okolicy. Ma być nie tylko nawiązaniem do historii i legend Marcinkowa, ale również miejscem, przy którym spacerujący czy zmierzający w stronę jeziora będą mogli na chwilę się zatrzymać.
Prace nie zostały jeszcze całkowicie zakończone. „Marcinkowskie Kaliny” zapowiadają ostatnie szlify i informują, że wkrótce zdradzą więcej szczegółów dotyczących kapliczki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze