Ma dopiero 7 lat, a zamiast wakacji i dziecięcych zabaw są szpital, badania, chemioterapia i walka z ciężką chorobą. U Natalki z Rydwąg zdiagnozowano złośliwy nowotwór wątroby. Dziewczynka rozpoczęła leczenie, a według lekarzy konieczny będzie przeszczep. Rodzina prosi o pomoc.
Diagnoza przyszła w połowie czerwca 2026 roku. Rodzice Natalii dowiedzieli się wówczas, że ich córka choruje na złośliwy nowotwór wątroby – hepatocarcinomę. Guz ma około 10 na 5 centymetrów i znajduje się w środku wątroby.
Dziewczynka rozpoczęła już leczenie onkologiczne i przyjmuje chemioterapię. Jak przekazują jej rodzice, lekarze wskazują również na konieczność przeszczepu wątroby.
Od chwili diagnozy codzienność całej rodziny podporządkowana jest leczeniu Natalki. To kolejne badania i konsultacje, pobyty w szpitalu, leki, ale także związane z chorobą wydatki.
– Natalia jest jeszcze dzieckiem, które powinno myśleć o zabawie, rodzeństwie, wakacjach, marzeniach i zwykłym dzieciństwie. Zamiast tego musi mierzyć się z ciężkimi skutkami ubocznymi leczenia, pobytem w szpitalu i nieustannym strachem – piszą rodzice dziewczynki.
Rodzina nie ukrywa, że koszty, z którymi przyszło jej się zmierzyć, są wysokie. Dlatego uruchomiona została zbiórka, która ma pomóc w zapewnieniu Natalii opieki oraz możliwie najlepszych warunków leczenia i późniejszej rekonwalescencji.
Do pomocy zachęca również Jacek Gajda, zwracając uwagę przede wszystkim na lokalny wymiar tej historii.
„Rydwągi. Szestno. Mrągowo. Natalka ma zaledwie 7 lat i walczy ze złośliwym nowotworem wątroby” – napisał.
I czasem naprawdę nie potrzeba wiele. Jeśli wiele osób dołoży choć niewielką kwotę, razem może z tego powstać realna pomoc.
Link do zbiórki:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze