Przemoc domowa rzadko zaczyna się od jednego ciosu. Częściej od strachu, milczenia i przekonania, że „tak musi być”. Dane z powiatu mrągowskiego pokazują jednak jasno: przemoc w rodzinie to realny, narastający problem, który dotyka także dzieci. I zawsze wymaga reakcji.
Przemoc domowa nie jest incydentem jednorazowym ani prywatnym konfliktem. To przestępstwo, polegające na fizycznym, psychicznym, seksualnym lub ekonomicznym krzywdzeniu osoby najbliższej. Mimo to wiele ofiar przez długi czas nie zgłasza swojego dramatu – z obawy, wstydu lub strachu przed konsekwencjami.
W 2025 roku na terenie powiatu mrągowskiego wdrożono 41 procedur „Niebieskiej Karty”. Przemoc dotknęła 61 osób, w tym aż 20 małoletnich. Najczęściej ofiarami były kobiety i dzieci. W 23 przypadkach sprawcy zostali odizolowani od swoich ofiar, a policjanci zastosowali 58 środków prewencyjnych w postaci nakazu opuszczenia mieszkania lub zakazu zbliżania się i kontaktowania.
Każde zgłoszenie jest dokładnie sprawdzane i weryfikowane. Mundurowi podchodzą do takich spraw z pełną powagą, korzystając z dostępnych narzędzi prawnych – od procedury „Niebieskiej Karty” po wszczęcie postępowania karnego w przypadku przemocy powtarzającej się.
Nie zawsze zostawia widoczne ślady. Może przybierać różne formy:
Przemoc domowa nie jest sprawą, na którą można „przymknąć oko”. Reagować powinni nie tylko bliscy, ale także sąsiedzi i świadkowie. Jedna informacja przekazana odpowiednim instytucjom może uruchomić pomoc i zapobiec tragedii. Bierność sprzyja eskalacji przemocy.
Aby skutecznie się przeciwstawić agresji, potrzebne są trzy kroki:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze