14 stycznia był dla pana Jerzego Kalinowskiego dniem pełnym wzruszeń i życzeń. Z okazji 90. urodzin jubilata odwiedzili Kami Turowski, zastępca burmistrza Mrągowa, oraz Monika Oleszkiewicz-Adamska, dyrektor MOPS w Mrągowie, składając gratulacje, podziękowania za lata aktywności oraz życzenia zdrowia na kolejne lata.
Pan Jerzy urodził się w Warce w rodzinie związanej z lokalnym przemysłem. Dzieciństwo naznaczyła wojna, którą zapamiętał jako czas strachu i cudownego ocalenia. Przez sześć tygodni wraz z rodziną ukrywał się w piwnicach kościoła, a świszczące nad głowami kule są wspomnieniem, które towarzyszy mu do dziś.
Po wojnie rodzina Kalinowskich osiedliła się najpierw w Giżycku, a od 1948 roku na stałe w Mrągowie. Tu pan Jerzy związał swoją życiową i zawodową drogę — od pracy w wojsku jako mechanik, poprzez zatrudnienie w Zakładzie Pożarniczym w Olsztynie, aż po prowadzenie wraz z żoną sklepu warzywnego.
Ale w jego życiu szczególne miejsce zajmuje sport. W młodości odnosił sukcesy w kolarstwie, zdobywając tytuł mistrza okręgu olsztyńskiego. Później pasję przeniósł na wędkarstwo, w którym również osiągał wyniki na szczeblu ogólnopolskim. Jak mówi, to właśnie aktywność i pogoda ducha są jego receptą na długowieczność.
Zapytany o sens życia, odpowiada krótko: „Nie ma nic piękniejszego niż życie. Dostać życie to najwspanialszy cud świata”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze