Gmina Sorkwity, najmniejsza gmina wiejska powiatu mrągowskiego licząca nieco ponad 4,3 tys. mieszkańców, jest jednocześnie terenem, na którym każdego dnia toczy się cicha, ale niezwykle ważna służba. Mowa o strażakach ochotnikach — ludziach, którzy nie czekają na brawa, a na dźwięk syreny po prostu ruszają pomagać.
Na terenie gminy działają cztery jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, z czego trzy należą do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego: OSP Sorkwity, OSP Warpuny i OSP Rybno. Czwartą jednostką jest OSP Gizewo.
Choć statystyka nie oddaje ludzkich emocji, to jednak mówi wiele o skali gotowości:
► OSP Sorkwity (KSRG) – 40 wyjazdów
• 10 pożarów
• 28 miejscowych zagrożeń
• 2 alarmy fałszywe
Brak wyjazdu: 3 razy
► OSP Warpuny (KSRG) – 30 wyjazdów
• 12 pożarów
• 16 miejscowych zagrożeń
• 2 alarmy fałszywe
Brak wyjazdu: 0
► OSP Rybno (KSRG) – 23 wyjazdy
• 5 pożarów
• 17 miejscowych zagrożeń
• 1 alarm fałszywy
Brak wyjazdu: 0
► OSP Gizewo – 4 wyjazdy
• 4 pożary
Brak wyjazdu: 2 razy
To jednak nie liczba wyjazdów jest tu najważniejsza, lecz fakt, że we wszystkich przypadkach za tymi liczbami stoją ludzie, którzy mają pracę, rodziny, obowiązki — a mimo to o każdej porze, w każdy dzień roku są gotowi zostawić wszystko i ruszyć do zdarzenia.
W małej gminie „system ratowniczy” to często imię i nazwisko sąsiada, kolegi z pracy czy rodzica kolegi z klasy. To świadomość, że pomoc jest tuż obok — nie abstrakcyjna, lecz realna i natychmiastowa.
— Najważniejsza jest gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi — o każdej porze dnia i nocy, bez względu na pogodę czy okoliczności — podkreśla kpt. Marcin Kordek, autor zestawienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie