W lipcu w sieci uaktywnił się system rezerwacyjny ukryty pod domeną hotelnspa.pl. Witryna oferuje miejsca noclegowe w znanych mikołajskich obiektach, takich jak Hotel Amax, Hotel Robert's Port czy Mikołajki Resort & Spa. Prawowici zarządcy tych miejsc kategorycznie zaprzeczają jakiejkolwiek współpracy z serwisem.
Mechanizm działania strony wskazuje na masowe oszustwo. Turyści dokonują rezerwacji, wpłacają pieniądze przez wirtualne bramki, po czym ślad po transakcji urywa się bezpowrotnie. Mikołajskie hotele nie otrzymują z tego systemu środków ani informacji o rzekomych gościach.
Twórcy witryny klonują tożsamość mazurskich ośrodków, generując dedykowane subdomeny. W pasku adresu przeglądarki pojawiają się konstrukcje takie jak amaxboutique.hotelnspa.pl, mikolajki.hotelnspa.pl czy robertsport.hotelnspa.pl. Profesjonalnie wyglądający interfejs budzi natychmiastowe zaufanie. Klient wybiera datę pobytu, wpisuje dane osobowe, a system płynnie udaje autoryzowanego pośrednika.
Prawda kryje się w detalach. Wnikliwa analiza treści obnaża zautomatyzowany, zagraniczny rodowód witryny. Portal informuje klientów o konieczności uiszczenia „podatku od usług turystycznych”. Taka danina w polskim prawodawstwie nie istnieje. Turyści w Mikołajkach uiszczają opłatę miejscową, której stawki wynikają wprost z uchwały Rady Miejskiej. Zastosowanie obcego pojęcia to ewidentna kalka ze skryptów przetłumaczona przez automat.
Mikołajscy przedsiębiorcy nie zamierzają biernie przyglądać się sytuacji. Sygnały o podejrzanej witrynie błyskawicznie obiegły lokalne środowisko turystyczne.
— Nasz obiekt nie ma z tym portalem absolutnie nic wspólnego. Kategorycznie odcinamy się od nieautoryzowanego pośrednictwa — zaznacza Marcin Jastrzębski, dyrektor Hotelu Amax. Potwierdził również, że złożył zawiadomienie do olszyńskiego oddziału Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. To jedyna droga, by zablokować bezprawne wykorzystywanie wizerunku hotelu i uchronić gości przed stratą pieniędzy.
Zarządcy obiektu Robert's Port również podjęli stanowcze kroki. Hubert Fedorczyk, dyrektor hotelu, informuje o powzięciu uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na bezprawnym wykorzystaniu nazwy, wizerunku oraz wprowadzaniu użytkowników w błąd.
— Sprawa została zgłoszona właściwym organom ścigania oraz odpowiednim instytucjom zajmującym się bezpieczeństwem w sieci — podkreśla Fedorczyk. Hotel podjął działania mające na celu usunięcie fałszywej strony. Dyrektor dodaje, że oficjalnych rezerwacji można dokonywać wyłącznie przez stronę obiektu oraz zaufane platformy, takie jak Booking.com, Triverna czy Travelist. Szefostwo hotelu apeluje, aby osoby, które przekazały oszustom dane płatnicze za pośrednictwem fałszywej domeny, niezwłocznie skontaktowały się z bankiem w celu zabezpieczenia środków.
Sprawa jest już znana lokalnym stróżom prawa.
— Jesteśmy w pełni świadomi, że może to być próba oszustwa — podkreśla aspirant Rafal Syczew oficer prasowy Koemndy Powiatowej Policji w Mrągowie. — Sprawa będzie wnikliwie wyjaśniana. Ostrzegamy turystów, by zawsze dokładnie sprawdzali pośredników, u których kupują noclegi. Najlepiej i najbezpieczniej dokonywać rezerwacji bezpośrednio w wybranych obiektach.
Uwiarygodnieniu platformy służą fałszywe opinie ekspertów. W serwisie znajduje się laurka wystawiona mikołajskiemu Hotelowi Gołębiewski. Autorem recenzji zachwalającej strefę Tropicana jest niejaki James David, dumnie podpisany jako redaktor naczelny platformy.
Zdjęcie profilowe rzekomego naczelnego przedstawia elegancką kobietę z czerwoną różą w klapie marynarki. Anglosaskie, męskie imię zestawione z kobiecą twarzą to szkolny błąd zautomatyzowanego skryptu. Weryfikacja tej fotografii szybko rozwiązuje zagadkę. To popularne zdjęcie z darmowych banków grafik. Ta sama postać w innych zakątkach internetu reklamuje usługi medyczne jako doktor Setri Fugar lub figuruje pod nazwą pliku „Avatar-2.png”. Zmyślona redakcja ma tylko jeden cel: uspokoić klienta i ułatwić drenaż jego portfela.
Analiza regulaminów obnaża konstrukcję precyzyjnej pułapki finansowej. Na stronie próżno szukać polskiego NIP-u, numeru KRS czy adresu siedziby. Operatorem są zagraniczne spółki Ciliara Trading Limited oraz Ciliara DMCC. Pieniądze wpłacane za pomocą kart kredytowych natychmiast opuszczają krajowy system bankowy. Twórcy serwisu wprost zrzekają się w regulaminie jakiejkolwiek odpowiedzialności za zwrot uiszczonych przedpłat.
Dokumentacja drastycznie łamie również unijne przepisy RODO. Całkowicie ukryto tożsamość Administratora Danych Osobowych. Klienci powierzają swoje dane i wrażliwe informacje finansowe bezimiennemu podmiotowi, nie wiedząc nic o transferze tych informacji poza Europejski Obszar Gospodarczy. Prawna fasada została w dodatku fatalnie przetłumaczona z zagranicznych szablonów, a lokalne ośrodki nazywane są w tekście "hotelowymi prowajderami".
Redakcja InfoMikolajki.pl skierowała do operatora portalu szczegółowe zapytanie prasowe poprzez jedyny udostępniony kanał komunikacji. Żądamy wskazania podstaw prawnych do handlowania miejscami w mikołajskich hotelach. Domagamy się ujawnienia tożsamości podmiotu przetwarzającego dane osobowe.
Będziemy na bieżąco monitorować tę sprawę. Do czasu jej ostatecznego wyjaśnienia apelujemy do turystów o szczególną ostrożność. Należy rygorystycznie weryfikować adresy stron internetowych. Przed wykonaniem jakiegokolwiek przelewu wystarczy zadzwonić na recepcję wybranego obiektu. To obecnie jedyna bariera chroniąca przed utratą oszczędności.
Jarosław Puszko
https://infomikolajki.pl/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze