Przez cztery dni Mrągowo ponownie stało się miejscem spotkania Polaków z Litwy, Białorusi i Ukrainy. 31. Festiwal Kultury Kresowej przyniósł muzykę, taniec, sztukę i wspomnienia, ale przede wszystkim coś, czego nie da się zamknąć w festiwalowym programie – poczucie wspólnoty i przywiązania do polskich korzeni.
Tegoroczne święto kultury kresowej rozpoczęło się w czwartek, 6 sierpnia. Efektownym otwarciem był koncert Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w amfiteatrze nad jeziorem Czos.
Dzień później festiwal przeniósł się również do centrum miasta. Było spotkanie poświęcone Polakom w Odessie, występy artystów, rękodzieło i wernisaż, a wieczorem skwer Jana Pawła II zamienił się w taneczny parkiet podczas potańcówki kresowej.
Sobota należała już w pełni do gości z Kresów. Na skwerze odbywały się warsztaty, spotkania z muzyką i poezją oraz prezentacje rękodzieła. W Mrągowskim Centrum Kultury otwarto wystawę malarstwa Ireny Fiedorowicz-Wasilewskiej, którą można oglądać do 6 września.
Kulminacją czterodniowego spotkania był tradycyjnie Koncert Galowy w amfiteatrze nad jeziorem Czos. Na jednej scenie spotkali się artyści z Litwy, Białorusi, Ukrainy i Polski. Pieśni, tańce i barwne stroje przypominały, że kultura kresowa nie jest jedynie opowieścią o przeszłości. Dla wielu uczestników pozostaje żywą częścią ich rodzinnej historii i tożsamości, przekazywaną kolejnym pokoleniom.
Festiwal zakończył się w niedzielę. Po uroczystej mszy w kościele św. Wojciecha ulicami Mrągowa przeszedł korowód, a ostatnim akcentem 31. edycji był koncert zespołów kresowych na skwerze Jana Pawła II.
Od 1995 roku zmieniło się wiele, ale sens mrągowskiego festiwalu pozostaje ten sam. To miejsce, w którym rozdzielone granicami historie raz w roku znów spotykają się w jednym mieście. I chyba właśnie dlatego ten festiwal ma w Mrągowie tak szczególne miejsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze