Piotr Osmański: Trener Niedziółka stworzył fajny kolektyw

Piotr Osmański: Trener Niedziółka stworzył fajny kolektyw

— Miałem zaszczyt nosić opaskę kapitana i uważam to za duże wyróżnienie, ale i pewne obowiązki. A fakt, że otrzymałem ją z rąk trenera Niedziółki też ma tu duże znaczenie — mówi bramkarz Mrągowii.

Piotr Osmański, który przez lata był bramkarzem MKS Mrągowia, nie raz udowadniał co znaczy prawdziwy kapitan. Karierę sportową zakończył kilka lat temu, jednak cały czas jest blisko klubu, przekazując swoje doświadczenie młodszym kolegom. Mrągowia ma w kadrze dwóch świetnych golkiperów, ale Piotr Osmański ma szansę na powrót między słupki. Jeden z bramkarzy na końcówkę rozgrywek musiał opuścić zespół z powodów służbowych i były kapitan dołączył do kadry…


Ile potrzebował pan czasu na podjęcie decyzji „wracam, bo tego potrzebuje drużyna”?

Niewiele, trener zadzwonił i szybko się dogadaliśmy.

W sezonie 2015/2016, swoim ostatnim w Mrągowii, zagrał pan tylko jeden mecz. Przypomni pan dlaczego?

— Po mojej rezygnacji z przygody z piłką ówczesny trener Adam Zejer poprosił mnie o zagranie w jednym meczu z powodu braku bramkarza. Bardzo podobna sytuacja do tej obecnej.

Przyczyna powrotu pana do kadry Mrągowii jest prozaiczna, ale przynajmniej wiadomo ile znaczy w MKS słowo „kapitan”. Prawda?

— Miałem zaszczyt nosić opaskę kapitana i uważam to za duże wyróżnienie, ale i pewne obowiązki. A fakt, że otrzymałem ją z rąk trenera Niedziółki też ma tu duże znaczenie. Nie miałem problemu z pomocą klubowi w obecnej sytuacji.

Trenuje pan regularnie? Kiedy rozstał się pan z drużyną? W pana wieku niektórzy bramkarze dopiero zaliczali swoje pierwsze wielkie turnieje.

— Nie trenuję regularnie z drużyną, ponieważ nie pozwalają mi na to obowiązki rodzinne oraz służbowe. Czasami po treningu bramkarskim, które prowadzę z bramkarzami seniorów, zostaję aby uczestniczyć w wewnętrznej grze zespołu. Po osiągnięciu pewnego wieku, po wielu przemyśleniach sprecyzowałem swoje działania w kierunku trenerki i na tym się skupiam.

Drużyna w tym sezonie pokazała wielką klasę! Kogo z podopiecznych trenera Mariusza Niedziółki wyróżniłby pan za ten sezon?

— Myślę, że trener Niedziółka stworzył fajny kolektyw w połączeniu młodych chłopaków z tymi bardziej doświadczonymi. W wielu aspektach przypomina mi ten zespół, który razem z trenerem tworzyłem i z którym zdobywaliśmy wicemistrzostwo 3 ligi.

Na przyszły sezon wróży pan kolegom awans? W końcu MKS to dzisiaj zgrana „paka”!

— Oczywiście, że życzę awansu sportowego Mrągowii o klasę wyżej, lecz wiem z doświadczenia, że awans to bardzo duży ciężar organizacyjny, na który nie każdy klub może sobie pozwolić. W naszym klubie kładziemy duży nacisk na szkolenie młodzieży, co dało efekt brązowej gwiazdki w certyfikacji PZPN. Mam nadzieję, że niedługo będzie to procentować i będziemy mogli się chwalić swoimi wychowankami na szerszej arenie piłkarskiej.

To jeszcze na koniec – kto zostanie mistrzem Europy i jaką role odegrają w nich Polacy?

— W obecnej zwariowanej sytuacji ciężko przewidzieć kto będzie mistrzem, ponieważ w wielu rzeczy można nie przewidzieć. Jeżeli chodzi o personalia to na pewno Francuzi mają przewagę nad innymi, lecz mam nadzieje, że nasza drużyna troszkę namiesza na tych mistrzostwach.

rozmawiał Marek Szymański

Na zdjęciu: Opaska kapitana dla Piotra Osmańskiego była wyróżnieniem (fot. archiwum zawodnika)


Piotr Osmański — rocznik 1988, zaczynał grę w piłkę nożną jak każdy chłopak na podwórku. W wieku 10 lat zapisał się do klubu juniorów MKS Mrągowia. Pięć lat później trenował z seniorami, ale rozpoczął szkołę w Olsztynie i przeniósł się do tamtejszej Warmii. Po roku wrócił jednak do Mrągowii i grał w niej już do końca kariery. W latach 2008-2015 w żółto-czarnych barwach rozegrał równo 200 ligowych meczów, część z nich z opaską kapitana. Pod koniec sezonu 2015-16 wrócił do kadry, zaliczając jeden mecz między słupkami Mrągowii. Próbował sił w futsalu, w 2013 roku za czasów selekcjonera Anrei Bucciola trafił na konsultację szkoleniową reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery zasilił kadrę szkoleniową MKS i trenuje bramkarzy. Prywatnie interesuje się m.in. historią regionu.

Marek Szymański
ADMINISTRATOR
PROFIL



Zobacz również

Zostaw komentarz:

Wypełnij pola oznaczone *, Twój e-mail nie będzie widoczny.