Dominika Milun: Wiedziałam, że idę do najlepszego klubu w Polsce

Dominika Milun: Wiedziałam, że idę do najlepszego klubu w Polsce

Juniorki młodsze Energa MKS Kalisz zdobyły w niedzielę tytuł Mistrza Polski. Pięć dni wcześniej Dominika Milun cieszyła się z klubowego wicemistrzostwa kraju z juniorkami.

Dominika Milun, młoda siatkarka z Mrągowa, mierzy wysoko. Wychowanka trenera Andrzeja Wachowicza z klubu MUKS Omega ma jednak świadomość, że teraz gra na szczeblu siatkówki juniorskiej i skrupulatnie to wykorzystuje. W minionym tygodniu z klubem Energa MKS Kalisz najpierw ze starszymi od siebie koleżankami została wicemistrzynią Polski juniorek, a w niedzielę świętowała tytuł mistrzowski w swojej kategorii wiekowej.


Jeszcze raz gratuluję! Jak to jest być mistrzynią kraju w swojej kategorii wiekowej i wicemistrzynią do spółki ze starszymi koleżankami?

— Każda z nas przez cały sezon ciężko pracowała na to, żeby znaleźć się w finale Mistrzostw Polski. Może to zabrzmi dziwnie, ale większą satysfakcję czerpię ze srebrnego medalu w kategorii Juniorek. W tej kategorii miałyśmy świadomość, że nie jesteśmy faworytkami do złotego medalu, ponieważ brakowało naszej liderki Martyny Czyrniańskiej, która aktualnie gra z reprezentacji Polski seniorek. W kategorii kadetek broniłyśmy złotego medalu i jesteśmy przekonane, że dobrze przepracowałyśmy ten sezon.

Kiedy dołączałaś do Energa MKS Kalisz spodziewałaś się tych sukcesów?

— Tak, wiedziałam, że idę do najlepszego klubu w Polsce, dlatego od pierwszego dnia w Kaliszu byłam przygotowana na bardzo ciężką pracę, by bronić ubiegłorocznego Mistrzostwa Polski.

Jak często bywasz w Mrągowie? Tęsknisz za ekipą MUKS Omegi, koleżankami z drużyny i opiekunami?

— W Mrągowie w trakcie minionego sezonu bywałam bardzo rzadko z powodu różnych weekendowych turniejów oraz meczów 2. ligi. Miałam ciągły kontakt z trener Andrzejem Wachowiczem, który mnie bardzo wspierał i mogłam liczyć na jego rady oraz pomoc.

Myślałaś co by było, gdyby w Mrągowie, albo choć w okolicy, była silna drużyna siatkarska – taki żeński Indykpol AZS Olsztyn – w której mogłabyś się rozwijać i niebawem dołączyć do drużyny seniorek i walczyć z nimi o najwyższe laury? A może wolisz jednak klub z dala od… Mrągowa?

— W ubiegłym sezonie musiałam dokonać trudnego wyboru, ponieważ otrzymałam 4 oferty z różnych klubów w Polsce. Wybrałam klub położony najdalej od mojego miejsca zamieszkania, ponieważ w takich chwilach nie myśli się o odległości, lecz o rozwoju i spełnianiu swoich marzeń. Myślę, że każdy kto wiąże się ze sportem ma świadomość, że będzie musiał zostawić dom, rodzinę i oddać się pasji.

Wiesz już ile chcesz spędzić czasu w Kaliszu?

— Z czasem dostaję coraz więcej propozycji do rozwijania się u innych trenerów. Na pewno rozważę wszystkie oferty, które dostałam w tym sezonie i postaram się wybrać tę najlepszą.

Masz jakieś plany, marzenia?

— Chyba jak każdy sportowiec z tyłu głowy mam duże marzenia, lecz na razie skupiam się na tym, by poszerzać swoje umiejętności i cieszyć się latami gry w siatkówce młodzieżowej.

rozmawiał Marek Szymański

Na zdjęciu: Dominika Milun jest świetną przyjmującą (fot. Michał Sobczak/archiwum PZPS)

Juniorki młodsze Energa MKS Kalisz zdobyły w niedzielę tytuł Mistrza Polski. Pięć dni wcześniej Dominika Milun cieszyła się z klubowego wicemistrzostwa kraju z juniorkami (fot. archiwum PZPS)

Marek Szymański
ADMINISTRATOR
PROFIL



Zobacz również

Zostaw komentarz:

Wypełnij pola oznaczone *, Twój e-mail nie będzie widoczny.